W Narodowym Banku Polskim (NBP) narasta konflikt między prezesem Adamem Glapińskim a członkami zarządu. Trzej z nich – Piotr Pogonowski, Artur Soboń i Rafał Sura – zaproponowali zmiany w regulaminie banku, zwiększające uprawnienia zarządu i wprowadzające zmiany organizacyjne. Prezes Glapiński nie zgodził się na dyskusję nad tymi propozycjami, co doprowadziło do przerwania posiedzenia zarządu.
Na początku grudnia 2025 roku trzej członkowie zarządu NBP – Piotr Pogonowski, Artur Soboń i Rafał Sura – przedstawili projekt uchwały wprowadzającej szereg zmian w regulaminie banku centralnego. Celem tych zmian było zwiększenie uprawnień zarządu jako ciała kolegialnego oraz wprowadzenie zmian organizacyjnych w banku. Propozycje obejmowały m.in. zmniejszenie liczby dyrektorów uczestniczących na stałe w posiedzeniach zarządu oraz ograniczenie głosowania w trybie obiegowym. Dodatkowo, projekt zakładał, że o nagrodach i premiach dla prezesa oraz jego dwóch głównych zastępców decydowałby zarząd banku, a ich maksymalny poziom byłby określony na obecnym pułapie, z możliwością obniżenia.
Pomimo że członkowie zarządu oczekiwali rozstrzygnięcia w tej sprawie w ciągu trzech dni, prezes Glapiński wyznaczył posiedzenie dopiero na 20 stycznia 2026 roku. W międzyczasie, podczas posiedzenia zarządu w poniedziałek, inicjatorzy uchwały nalegali na rozpoczęcie dyskusji na temat proponowanych zmian. Prezes Glapiński nie dopuścił jednak do zmiany porządku obrad i przerwał posiedzenie do 18 grudnia 2025 roku.
Propozycje zmian w regulaminie NBP budzą kontrowersje, zwłaszcza w kontekście kwestii wynagrodzeń. Ostatnia z propozycji zakłada, że o nagrodach i premiach dla prezesa oraz jego dwóch głównych zastępców decydowałby zarząd banku. Co więcej, uchwała określiłaby ich maksymalny poziom na obecnym pułapie, z możliwością obniżenia. Wcześniej, jesienią zeszłego roku, temat podwyżek dla prezesa i jego zastępców był szeroko komentowany w mediach.
Inne proponowane zmiany obejmują zmniejszenie liczby dyrektorów uczestniczących na stałe w posiedzeniach zarządu, co mogłoby ograniczyć wpływ najbliższych współpracowników prezesa Glapińskiego na decyzje zarządu. Dodatkowo, projekt uchwały zakłada ograniczenie głosowania w trybie obiegowym. Jeśli co najmniej trzej członkowie zarządu wniosą zastrzeżenie, sprawa musiałaby być rozpatrywana na posiedzeniu zarządu. Pojawił się również postulat, aby na wniosek co najmniej trzech członków zarządu przewodniczący wprowadzał do porządku obrad dodatkowe kwestie oraz aby na posiedzeniu dyskutowano nad sprawami bieżącymi.
W projekcie uchwały znalazł się także punkt dotyczący dokładnego prowadzenia protokołów obrad z posiedzeń zarządu, łącznie z odnotowaniem, kto i co powiedział, oraz możliwością zgłoszenia zdania odrębnego. To może sugerować, że obecnie istnieją problemy z dokładnym zapisywaniem wypowiedzi podczas posiedzeń zarządu. Ponadto, proponowane zmiany organizacyjne obejmują likwidację dwóch departamentów – Edukacji i Wydawnictw, których zadania miałby przejąć Departament Promocji – oraz likwidację Departamentu Komunikacji, którym kieruje jeden z zaufanych ludzi prezesa Glapińskiego, Piotr Turek. Uchwała miałaby również zobowiązywać urzędników banku do efektywnego przeprowadzania naborów na wakaty oraz wdrożyć możliwości pracy zdalnej dla pracowników banku.
Proponowany pakiet zmian może ograniczyć władzę prezesa Glapińskiego, zwłaszcza w kwestii wynagrodzeń, uzależniając je od zgody zarządu. Zawiera również szereg korekt ograniczających jego wpływ na decyzje zarządu oraz zmiany organizacyjne, które mogą wpłynąć na strukturę i funkcjonowanie banku centralnego. Konflikt między prezesem a członkami zarządu NBP może mieć istotne konsekwencje dla przyszłości instytucji oraz jej roli w polskim systemie finansowym.
Źródło: money.pl
